Dotacja dla prosumentów 2026 – magazyny energii i fotowoltaika wracają do gry

Rynek fotowoltaiki w Polsce wchodzi w nową fazę. Po zakończeniu programu „Mój Prąd 6.0” pojawiła się luka, która mocno odczuwalna była zarówno dla instalatorów, jak i inwestorów.

Nabór wniosków rozpoczął się 30 marca 2026 r. i będzie prowadzony do momentu wyczerpania dostępnego budżetu programu, na który przewidziano 335 mln zł.

Nowy system wsparcia ma być pomostem między zakończonym „Mój Prąd 6.0” a docelowym programem skoncentrowanym głównie na magazynach energii.

Kto będzie mógł skorzystać?

Program skierowany jest do prosumentów, czyli osób posiadających instalację fotowoltaiczną.

Najważniejsze warunki:

  • posiadanie mikroinstalacji PV podłączonej do sieci
  • możliwość udziału zarówno dla net-billingu, jak i net-meteringu
  • magazyn energii musi spełniać wymagania techniczne (np. odpowiednia pojemność)




Ile wyniesie dofinansowanie?

Z dostępnych informacji wynika, że poziom wsparcia będzie zbliżony do poprzednich programów, ale z naciskiem na magazyny energii:

  •  instalacja fotowoltaiczna (2–20 kW) do 7 000 zł
  •  magazyn energii (min. 2 kWh) – do 16 000 zł
  •  magazyn ciepła (min. 20 dm³) – do 5 000 zł


Łącznie w jednym projekcie będzie można uzyskać nawet 28 tys. zł dotacji.

Wszystko wskazuje na to, że rynek OZE w Polsce wchodzi w etap większej dojrzałości. Dotacje przestają wspierać samą produkcję energii, a zaczynają premiować jej świadome wykorzystanie i magazynowanie. To naturalny kierunek – przy rosnącej liczbie instalacji fotowoltaicznych kluczowe staje się nie tylko ile energii produkujemy, ale co jesteśmy w stanie z nią zrobić na miejscu.

Dla inwestorów oznacza to większą niezależność i bezpieczeństwo energetyczne, a dla branży – konieczność zmiany podejścia z prostych instalacji PV na kompleksowe systemy energetyczne. Można więc powiedzieć, że kończy się era „samej fotowoltaiki”, a zaczyna czas inteligentnego zarządzania energią.